Po czym wyszczerzył kły a ja krzyknęłam kiedy przytwierdził mnie do ziemi. Boże jak ja się wtedy okropnie czułam , jakby ktoś kto byłby jedyną osobą w moim życiu pchnął mnie nożem. Widząc jeszcze skrawek w źrenicach dopatrzyłam się jak Hazz znowu wytrzeszcza trędowate zęby a potem schował głowę w dłonie i lekko znowu ją uniósł. Wtedy poczułam się jak objawiona i moja nagła złość przeobraziła się w czyny.Harry miał wtedy maskę , masakra ! To ja tu zdzieram gardło a on sobie ze mnie jaja robi , to wszystko to ściema i jego kumple urządzili sie jakby to było żywe. Wszystko nabierało sensu i koloru , ja powoli odzyskiwałam przytomność. Ale zaraz przecież harry pchnął mnie nożem . Po chwili gdy znależliżmy się w samochodzie Harry opowiedział mi o co dokładnie chodziło. Odwieżliśmy jego kumpli , posiedzieli chwile u nas i pojechali. Nastała noc , Nerwy nie opuszczały mnie i chciałam pogadać z harrym , zaczęłam:
- Harry dlaczego?
-Co kochanie?
- Dlaczego mnie tak wystraszyłeś?
-Chciałem sprawdzić twoją odwagę hihi.!
- Ta jasne , a powód .
- No koteczku nie denerwuj się zawsze tak robię.
- Cooooo?
-Zawsze to samo ? Kurwa jeszcze się nie znudziłeś? To było podłe .
-Przepraszam ... nie wiem co powiedziec..
- Najlepiej nic nie mów,! odwróciłam się i poszłam spać.- Rano zaczęłam sie pakowac , nie zrobiłam tego wieczorem bo harry by mnie zatrzymał, już miałam wychodzić gdy nadepnęłam na balona z wczorajszej imprezy i....
//////////Sory że krótki ale nie mam czasu . Piszcie w komentarzach . Opinie i ddk proszę :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz