wtorek, 15 października 2013

1#4

Już miałam wychodzić , gdy nadepnęłam na balona z wczorajszej imprezy . :< Kurde , dlaczego ja zawsze muszę mieć pecha. Nie chciałam zaglądać do Harrego , być może się obudził ale nawet jeśli nie to lepiej bo by już tu był , poza tym zależy mi na czasie , więc wybiegłam z mieszkania i zamknęłam za sobą jak najciszej drzwi. Mam nadzieję , że zamknę na zawsze ten rozdział , nie chcę już go więcej widzieć pomyślałam. Uciekłam z miasta , prosto z tamtąd , nic nikomu nie mówiąc wyjechałam do New Castle. Dobrze , że miałam tam przyjaciół ale wszyscy wiedzieli o Harrym i na pewno by mu od razu powiedzieli , bałam sie że Harry mnie znajdzie , wiem że dam radę przetrwać i się nie poddam .
*Kolejny dzień *
Zmordowana w myślach i wypoczęta fizycznie pomyślałam ,że dobrze zrobią mi zakupy , nie miałam czasu ostatnio zadbac o siebie a teraz mam trochę czasu zanim znajdę jakąś pracę. Po udanym shoppingu poszłam na kawę , kupiłam kilka rzeczy do nowego mieszkania i wróciłam do domu .
* Kilka dni póżniej *
Z racji tego ,że byłam już w telewizji przyjęto mnie na dziennikarkę , potem dostałam awans , moje życie nabierało w końcu sensu po ostatnich wydarzeniach w Londynie. Teraz polecono mnie szefowi największej firmy architektonicznej w Warszawie. Swietnie czuję się i wypełniam rolę głownego projektora i sekretarki , mam dużo pracy ale cieszę się bo przynajmniej skupiam się na tym i nie myślę już o Londynie i całej tej sytuacji , nie chciałam być tą ,,każdą,,.!
Ale teraz muszę przyznać ,że w pracy jest taki pan , wesoły , zorganizowany , ma poczucie humoru (ale nie takiego stopnia jak STYLES) , samodyscyplinarny i wie czego chce takiego kogoś mi trzeba , on ma cel w życiu , jest zupełnym przeciwieństwem Harolda . Ma na imię Pitt. (t.i.) i Pitt , jak to ładnie brzmi . Bardzo się cieszę że właśnie tak potoczyło się moje życie , chce tego i nic więcej mnie nie obchodzi. Umówiłam się z nim na kolację dziś wieczorem , mam nadzieję że będzie miło.
*Następnego dnia *
Wczoraj muszę przyznać , że było baaardzo miło , szczerze mówiąc , zjedliśmy przepyszną wykwintną kolację a potem poszliśmy się rozerwać , na imprezę do klubu Vegas , Niestety tam wydarzył się koszmar.
Pamiętam tylko ,że był Harry i zaczął mnie zaczepiać przytulał mnie ale mój wybawca Pitt wyszedł ze mną z lokalu i poszliśmy na spacer. Nagle Harry zaczął nas gonić. Dogonił , po czym chłopcy bili się a ja w tym czasie nie wiem jak ale wróciłam do domu , chociaz ludzie patrzyli się na mnie jak na objawioną. xd . Niestety tylko tyle pamiętam , rano obudziłam się i krzyknęłam , bo byłam naga ! Lecz już spokojniej , bo przykryta . Pomyślałam sobie ' co ja do cholery wczoraj robiłam!' Pitt leżał obok mnie , był trochę wyższy, gładził mnie po głowie i muskał co chwilę w usta , byłam szczęśliwa , dlatego że to właśnie tak się skończyło a nie inaczej ,jednak nie domyśliłam planu do końca....


//////////////////// PISZCIE W KOŃCU TE KOMENTARZE CHOCIAŻ JEŚLI PATRZE NA LICZBE WYŚWIETLEŃ TO SIĘ CHYBA PODOBA < 3 Już niedługo napiszę kolejną część.:) CIał xd

3 komentarze:

  1. Ooo jejciu to było takie trochę straszne. :o ale bardzo fajne i wciągające :D kiedy next? :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Nwm , dawno tu nie pisałam :< . Nie mam pomysłu na dalszą akcję , może coś zaproponujesz ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Oki tylko zaproponuję coś jutro, bo nie dam rady nic dziś wymyśleć. :c jutro na pewno coś ci zaproponuję słońce :* <3

    OdpowiedzUsuń